Dystraktory - o rozproszeniu w pracy

Data: 20.05.2014

Autor: JT

Autor zdjęć: ©English106 www.flickr.com

Mija dzień pracy. Pomyślałeś kiedyś nad tym ile godzin spędziłeś na efektywnym wykonywaniu zadań a ile czasu minęło na przeglądaniu portali społecznościowych, odpisywaniu na nieważne e-maile, na myśleniu o przysłowiowych niebieskich migdałach?


Nasza praca byłaby o wiele efektywniejsza i wydajniejsza gdyby nie dystraktory. Są to wszelkie czynniki rozpraszające naszą uwagę, które powodują, że przerywamy działania i zajmujemy się czymś innym. Dystraktory nadciągają z każdej strony – zza okna, czają się w Internecie a nawet w naszej głowie.
Najprostszą kwalifikacją jest podzielenie „przeszkadzajek” na te, które pochodzą zewnątrz i wewnętrze, które ujawniają się w nas, w naszych myślach, przekonaniach. Te pierwsze to czynniki z otoczenia, które powodują rozproszenie naszej uwagi. Są to wszelkie dźwięki – za oknem, z telewizora, radia, dzwoniący i wibrujący telefon, głosy ludzi, którzy do nas mówią lub rozmawiają między sobą. Większość osób musi sprawdzić prywatną pocztową skrzynkę elektroniczną, prześledzić wpisy znajomych (i nieznajomych również) na portalach społecznościowych, wejrzeć w aktualności i wiadomości, przeczytać co się stanie w następnym odcinku ulubionego serialu. To wszystko powoduje, że nasze skupienie spada i koncentrujemy się na innych, najmniej ważnych rzeczach.

Wewnętrzne dystraktory to myśli, które odbiegają od teraźniejszości i nie dotyczą działań w tym czasie realizowanych. Przykładów może być wiele – od wspominania lub planowania weekendu, opracowywania domowego menu na obiad, planowania spraw do załatwienia. Koncentrację utrudnia również zmęczenie i poczucie przytłoczenia. Często przyczyną jest nadmierny pedantyzm, który odciąga nas od celów by wszystko doprowadzić do perfekcji.

Jak sobie radzić z dystraktorami?
Przede wszystkim należy być świadomym występowania „przeszkadzajek”. Spróbuj zapisywać sobie pod koniec dnia pracy ile udało Ci się osiągnąć, zobaczyć co zrobiłeś a ile czasu pochłonęły niepotrzebne czynności. Bądź ze sobą szczery i przyznaj się gdzie ten czas przeleciał. Przede wszystkim postaraj się mimo wszystko zmotywować i na nowo się skoncentrować, stanie się to łatwiejsze, jeśli:


- samemu wyznaczysz sobie nagrodę za sukces i karę za fiasko
-  pomyślisz o pozytywnych i negatywnych konsekwencjach wykonania zadania
- zadasz sobie pytanie „W jaki sposób mogę najlepiej wykorzystać swój czas właśnie teraz?”
- Będziesz wykonywał prywatne telefony, sprawdzał maila w określonych porach (np w czasie przerwy)

Podążaj do tego, by zadanie, które wykonujesz było interesujące, fascynujące, rozwijające – by sprawiało Ci ono przyjemność. Na koniec dobra rada – żeby wziąć się ostro do pracy po prostu trzeba wziąć się ostro do pracy, nie jutro, nie zaraz – TERAZ.

Pozytywnie

facebook