Droga Krzyżowa

Data: 21.03.2014

Autor: Ks. Jan Twardowski

Autor zdjęć: © Paweł Korol flickr.com

Dlaczego Jezus jako człowiek idzie na śmierć? Bo taka jest wola Ojca, taka jest wola Boga. Pan Jezus nie pyta: - Dlaczego Mnie Piłat skazał? Dlaczego właśnie Mnie? - ale mówi: - Bóg tak chciał. Uczę was wszystkich pełnienia woli Bożej.

Chrystus jako człowiek uczy nas stawiać Boga w centrum całego świata. Wszystko ma się obracać naokoło Boga, a nie naokoło człowieka.

STACJA I

Pan Jezus na śmierć skazany

-Oto człowiek-powiedział Piłat, wskazując na pobitego, obdartego, całego w ranach Pana Jezusa. Łatwiej jest chyba być człowiekiem wtedy, kiedy się dobrze powodzi, kiedy nic nie boli. Robi się wtedy wzniosłe miny. Ale być człowiekiem w upokorzeniu, cierpieniu, wtedy kiedy chciałoby się ujadać jak pies na kogoś, albo gryźć kogoś jak wilk!

Módlmy się o to, aby być człowiekiem. Trzeba mieć w sobie godność własnej duszy właśnie w cierpieniu, by wtedy nie powiedziano o nas: - Oto zwierzę! Wszystko zatracił, godność ludzką w próbie swojego cierpienia.

STACJA II

Pan Jezus bierze krzyż na swe ramiona

Wziąć krzyż, to podjąć ze spokojem to cierpienie, które przychodzi spoza nas, wberw naszej woli.

Nie wymyślajmy sobie własnych krzyży. Przyjmujmy ten, jaki przychodzi z ręki Boga.

STACJA III

Pierwszy upadek Jezusa

Czasem chcemy maszerować z paradą po drodze krzyża. Chcemy być podobni do triumfującego zwycięskiego Mesjasza. Jednak to nasza słabość zbliża nas do Pana Jezusa. Nie bójmy się słabości, bo w niej doświadcza się nasza wielkość.

STACJA IV

Jezus spotyka swoją matkę

Modlimy się do Matki Boskiej Dobrej Rady, do Wspomożycielki Wiernych, ale módlmy się także do Matki Boskiej Bezradnej z drogi krzyżowej, po której biegła nie wiedząc, co i jak. Po prostu także przyjęła krzyż. Nie wydzierała Dziecka Bogu. Oddała Je, bo człowiek najpierw jest dzieckiem Boga, a dopiero potem dzieckiem matki.

STACJA V

Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi

Chwila powołania na chrześcijanina: - Weź krzyż Mój i idź za Mną -mówi Jezus do każego z nas.

STACJA VI

Święta Weronika ociera twarz Pana Jezusa

Nie tylko odważna dobroć.

Ile gazet, robactwa druku, kłamstw, światopoglądów na krzywych i krótkich nogach, nadętych twarzy zasłania nam oblicze Pana Jezusa w naszym życiu. Mamy osłonić Jezusową twarz, Jezusowe oczy, które patrzą w nasze serca.

STACJA VII

Drugi upadek Jezusa

Niech nam się przypomni prorok Eliasz, ale nie z Taboru, z triumfalnymi światłami, ale ten Eliasz, który ucieka przed Jezebel, żoną Achaba. Gdy Eliasz upadł z głodu i zmęczenia, gdy wydawało się, ze już nie powstanie, przyszedł do niego anioł, podał podpłomyk, chleb i wodę, mówiąc: -Jedz, jeszcze długa droga przed Tobą.

STACJA VIII

Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

Są czasem łzy puste, głupie, na pokaz, ckliwe jak do poduszki, takie, które są nieprawdziwe. Ile takich łez wylewamy w naszym życiu, a tu chodzi o męskie współczucie, o obcowanie z cierpiącym na wspólnej drodze krzyża.

STACJA IX

Trzeci upadek Jezusa

Wydawałoby się, że tu właśnie, w tym miejscu powienien być kres, ostatni dzwonek. Tutaj skazaniec powinien był już paść z wycieńczenia i nie donieść krzyża. A przecież ile jeszcze było wysiłku, na ile trudu jeszcze się zdobył, jak długo jeszcze szedł pod górę...

Nieraz nam się wydaje, że już nie potrafimy, że już koniec, a to dopiero początek wypełnienia naszego powołania do końca.

STACJA X

Pan Jezus z szat obnażony

Módlmy się do Jezusa w Przenajświętszym Sakramencie odbartego z chwały, bezbronnego, wydanego w nasze łapy - łapy grzeszników.

STACJA XI

Pan Jezus przybity do Krzyża

Od przemocy młotka, który nieraz stuka po naszych nerwach. Chroń od tych wszystkich, którzy chcą nas poranić.

STACJA XII

Pan Jezus umiera na krzyżu

Czytamy w nekrologach, zwanych kroniką rodzinną, że ktoś umarł po ciężkich cierpieniach..., umarł po krótkich cierpieniach...

Nie można umrzeć nie na krzyżu. Każdy z nas zbliża się do krzyża swojej śmierci.

STACJA XIII

Jezus zostaje zdjęty z krzyża

Ciało zmarłego. Troska o ciało zmarłego, obmycie, lęk przed krematorium, wkładanie kwiatów do trumny, klękanie przed umarłym ciałem, zdjętym z krzyża śmierci...

Tak czcimy ciało, narzędzie naszego wielkiego ducha.

STACJA XIV

Jezus zostaje złożony do grobu

Nikodem i Józef z Arymatei złożyli ciało Chrystusa do grobu i wydawało się im, że grób będzie już na zawsze tylko grobem. Grobem był na bardzo krótko. Stał się świątynią zmartwychwstania.

Na też wydaje się, że groby, przy jakioch stajemy, są grobami na zawsze.

Każdy grób, chociaż tak poważnie wygląda, jest grobem trochę "na niby", gdyż wstaniemy z niego. Żaden grób nie obejmuje człowieka, który odchodzi do Boga.

Zakończenie

Co jest wolą Bożą? To, że przyszliśmy na świat i ze świata odejdziemy. Nasze zdrowie i choroby, nasze cierpienia i radości. Wszystko, co przychodzi spoza nas, czego nieraz boimy się, przed czym uciekami, nie wiedząc, że jest to wola Boża. Wszystkie drogi krzyżowe w naszym życiu są drogą do zbawienia, do przyjaźni z Bogiem.

Pozytywnie

facebook