Droga Krzyżowa

Data: 18.04.2014

Autor: Ks. Jan Twardowski

Autor zdjęć: foter.com

"Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazanie, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości"(J15,9-10)

Słowa te Pan Jezus mówił, modląc się do Ojca. Mówił w czasie ostatniej wieczerzy, więc niedługo przed swoją śmiercią. Mówił do uczniów, a więc tak samo do nas, że odchodzi z tego świata, ale my na tym grzesznym świecie mamy zostać, dopóki nas z tego świata nie odwoła.

Od tego świata nie można uciec. Mamy w nim żyć. Chrześcijanin ma mieć tę świadomość, że jest chrześcijaninem i ma cudowną szczepionkę: zaszczepiono mu Pana Jezusa i ma, tak jak On, oddawać wszystko Panu Bogu. Ma nie tylko zarażać się od złośników złością, od plotkarzy plotkarstwem, od wątpiących zwątpieniem, od zrozpaczonych rozpaczą, ale ma starać się zbliżać świat ku Panu Bogu. Nie tylko przed moralizowanie (bo to jest najgorsze), ale przez postawę całego swojego życia.

STACJA I

Pan Jezus na śmierć skazany

Tyle fałszywych sądów, nieprawdziwych oskarżeń, fałszywych statystyk, nieprawdziwych cyfr spada na bezbronnych ludzi. Byśmy umieli zawsze wytrwać przy prawdzie.

STACJA II

Pan Jezus bierze krzyż na swe ramiona

Ilu ludzi boi się krzyża! Boi się nie tylko jako znaku cierpienia, ale i dlatego, że krzyż budzi wyrzuty sumienia. Krzyż przypomina prawdę, przypomina walkę do końca w obronie Bożych spraw.

STACJA III

Jak często upadamy pod ciężarem prawdy. Nie mamy sił walczyć o prawdę, nie umiemy występoać w obronie prawdy. Jezus upadł tylko ciałem, ale nie duchem.

STACJA IV

Jezus spotyka swoją matkę

Tu trzeba przypomnieć najprostrze modlitwy do Matki Bożej: Zdrowaś Maryjo, Anioł Pański, Litanię loretańską, Różaniec, chwile naszego spotkania z Matką Bożą.

STACJA V

Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi

Wydaje się, że przypadkowe ręce chcą służyć człowiekowi słabemu swoją pomocą i siłą. Ile takich przypadków było w naszym życiu, że ktoś nam pomagał, podwignął nas. Wszystko to było z woli Boga. To Bóg przysłał nam pomoc, której nie potrafimy nieraz ocenić, ani nie potrafimy za nią podziękować.

STACJA VI

Święta Weronika ociera twarz Pana Jezusa

Niby przypadkowa pomoc ludzkiej dobroci, życzliwości, miłości. Jak często ktoś nam pomoże uśmiechem, radą, życzliwością, okazaniem serca. Wszystko to przychodzi od Pana Boga, bo w życiu nie ma przypadków. To Bóg przysyła nam takie Weroniki.

STACJA VII

Drugi upadek Jezusa

Upadek pod ciężarem serca. Czasem nie potrafimy kochać ludzi, okazywać im serca, dobroci. Jest to za ciężkie dla nas. Jezus upadł ciałem, nie duchem. Byśmy ummieli podnieść ten ciężar serca.

STACJA VIII

Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

Płacz jest zawsze wyrazem bezsilności. Płaczemu dlatego, że nie umiemy czynić czegoś innego. Nieraz płacz jest grzechem, bezczynnością.

STACJA IX

Upadek pod ciężarem naszych zobowiązań, przyrzeczeń, ślubów. Nieraz nie dotrzymujemy ich. Ktoś przyrzekał Panu Bogu, ofiarowywał się, a potem się przewraca. Jezus upadał ciałem, ale nie duchem. Trzeba karmić naszego ducha, żebyśmy mogli udwignąć wszystkie nasze święte przyrzeczenia, jakie były w naszym życiu.

STACJA X

Pan Jezus z szat obnażony

Życie powoli nas obnaża. Obdziera nas z lat młodości, sił jako takiego wyglądu. Zostajemy bez żadnych ciuchów, łachmanów - obnażeni przez Boga. To chwila naszego zbliżenia się do Pana Boga.

STACJA XI

Pan Jezus przybity do Krzyża

Chwila największej samotności Pana Jezusa. Przy Jego śmierci była Matka Boska, święty Jan, Magdalena, a tutaj tylko wrogowie z młotkami w rękach. Absolutna samotność. Tu rozmawiał tylko ze swoim Ojcem. Chyba w tym miejscu trzeba kłaść świeże kwiaty, zapalać świece, przychodzić w chwilach swojego osamotnienia i prosić Ojca o pomoc, bo tylko On pozostaje nam w chwilach naszej samotności.

STACJA XII

Pan Jezus umiera na krzyżu

Sama śmierć nie boli. To chwila spokoju, spotkania z Panem Bogiem. Wtedy człowiek (czy chce, czy nie chce) spełnia trzy śluby: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Czystości - bo teraz dla niego najważniejszy jest już tylko Bóg. Ubóstwa - bo już nic nie ma. Posłuszeństwa - bo umarł wtedy, kiedy Bóg chciał.

STACJA XIII

Jezus zostaje zdjęty z krzyża

Na drodze krzyżowej towarzyszą Jezusowi trzy pary rąk: twarte, silne ręce Szymona Cyrenejczyka, dziewczęce ręce Weroniki i ręce Matki Bożej. Gdy zawiodły silne ręce Cyrenejczyka i dziewczęce ręce Weroniki, są jeszcze ręce Matki Bożej, które zawsze są pierwsze.

STACJA XIV

Jezus zostaje złożony do grobu

Wspomnienie grobu i pogrzebu. Kiedyś wszedłem do wielkiego kościoła. Był tam sam ksiądz przy ołtarzu, trumna ze zmarłym i jeden tylko człowiek. Taki pogrzeb dziesiątej klasy. Bez muzyki, bez ludzi, tylko jeden człowiek...

Bywają takie ewangeliczne pogrzeby, jak pogrzeb Jezusa, na którym było tak mało osób. Samotny pogrzeb...tak mało ludzi było przy grobie.

Zakończenie

Przy pustym grobie Chrystusa zmartwychwstałego dobrze sobie uprzytomnić, że trzeba być przegranym, zeby zwyciężyć,

być ubogim, żeby coś dawać ludziom,

znikać, żeby trwać,

być bezużytecznym, żeby stać się pożytecznym dla kogoś,

żyć po ciemku, żeby stać się światłem,

umrzeć, aby żyć.

kochać i nie przestawać cierpieć.

Gdy wydaje się, że wszystko się skończyło, wtedy dopiero wszystko się zaczyna.

Pozytywnie

facebook