DZIEJE ŁABĘD I MIEJSCOWEGO KOŚCIOŁA WNIEBOWZIĘCIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY NA TLE FUNDACJI GÓRNOŚLĄSKIEGO RODU WELCZKÓW Część 2.

Data: 16.12.2013

Autor: Wioletta Stachowicz

Autor zdjęć: Wioletta Stachowicz

Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łabędach

  Analizując fundacje wielkich górnośląskich rodów należy przede wszystkim odwołać się do ich znaczenia w kontekście obszarów ich występowania. Fundacje rodu Welczków zdeterminowały krajobraz i wizerunek miejscowości, nadając jej cechy miast katolickich. Analizując przestrzeń urbanistyczną Łabęd można zauważyć, że nadrzędną i kluczową jest fakt, że najważniejszymi budynkami były tu wówczas – kościół, nad którym protekcję sprawował władca miejski oraz jego rezydencja. Kiedy Łabędy w 1670 roku stają się własnością rodu Welczków zarys urbanistyczny okolicy ulega zmianie. Z ubiegiem lat miejscowość rozbudowuje się dzięki fundacjom hojnego rodu. Najważniejsze budowle tworzą ściśle powiązany ze sobą zespół architektoniczny, wokół którego skupiało się niegdyś życie mieszkańców.Pierwszą z nich jest Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, znajdujący się na lekkim wzniesieniu, dominujący nad całą osadą. Drugim jest siedziba rodu, którą prawdopodobnie pierwotnie był zamek pana wsi usytuowany nad rzeką Kłodnicą, przeobrażony za sprawą przebudów z biegiem lat w zespół pałacowo – parkowy.

                             
  Jak już zostało to wspomniane, nie jest znana dokładna data powstania pierwszej parafii w Łabędach. Prawdopodobnie istniała ona już w pierwszej połowie XIII wieku o czym świadczą najstarsze dokumenty. W 1317 roku proboszczem był Mikołaj Schassek i wiadomo, że kościół posiadał dzwonnicę, dzwony, cmentarz kościelny i chrzcielnicę. Funkcjonował i był utrzymywany dzięki dziesięcinom, które były pobierane od chłopów, zamieszkujących na terenach i wsiach należących do parafii. Kolejny dokument, który wspomina łabędzką świątynie to rejestr dziesięcin z 1335 roku. Nuncjusz Galhardus de Carceribus spisał go w archiprezbiracie gliwickim i wymienił między innymi kościół ecclesia de Lambag. Innym źródłem jest spis świętopietrza w 1447 roku, w którym nakazano Łabędom  zapłacić 10 skojców. Bardzo ważne są także protokoły wizytacyjne, w których wymieniano wyposażenie kościołów, znajdujące się w kościelnych archiwach. Najcenniejszymi dla historii łabędzkiej świątyni są te z lat: 1679, 1687, 1697 i 1719.
  Wiadomo, że dzisiejsza XV wieczna świątynia powstała na miejscu dawnego, drewnianego kościoła. Wizytacja kanoniczna z 1679 roku zawiera dokładny opis budowli. Miała być wówczas zbudowana z kamienia z prezbiterium skierowanym na wschód, jej długość wynosiła około 15 metrów a szerokość 8. Kościół miał sześć otworów okiennych i dwoje drzwi. Sufit był wykonany z drewnianych desek, a posadzka wyłożona cegłą. Były też ławki, ściany zdobiły święte obrazy, istniał także chór, organy oraz murowana zakrystia. W środku znajdowały się trzy ołtarze rzeźbione i złocona ambona. Do jednego z ołtarzy przylegało tabernakulum w formie skrzynki.

                           
  Przy wejściu znajdowała się rzeźbiona chrzcielnica drewniana z miedzianą misą w środku. W kościele było dziewięć ornatów o różnych kolorach. Przy głównych drzwiach mieścił się konfesjonał. Na wykonanej z kamienia wieży kościelnej znajdował się zegar słoneczny, co w owych czasach było rzadko spotykane. Usytuowano w niej dwa dzwony oraz jeden w małej wieżyczce nad dachem kościoła. Co ważne, istniała także murowana kostnica i krzyż na znajdującym się za kościołem cmentarzu. Reasumując świątynia w Łabędach w XVII wieku wyróżniała się spośród pobliskich parafii swoją formą i innowacjami. 
Wizytacja z 1679 roku podaje z czego utrzymywana była parafia. Proboszcz miał pole i sad oraz otrzymywał dziesięciny od chłopów. Jest także ważny zapis o tym, że proboszcz posiada prawdziwy dokument erygowania parafii w Łabędach z 1317 roku zatwierdzony przez wrocławskiego biskupa Caspra von Logana w Nysie w roku 1568, zawierający także spis wsi, które są zobowiązane płacić parafii dziesięcinę.
Dokumenty z 1447 roku podają informacje, że plebania była częściowo murowana a częściowo drewniana. Wizytacja z 1679 roku podaje z kolei istnienie w plebanii dwóch palenisk oraz stajni, chlewów i obory, a ta z 1687 roku, że znajdowały się w niej trzy paleniska. Z czasem  plebania uległa zniszczeniu, a pieniądze na jej odbudowę dał w 1729 roku Jan Bernard von Welczek, o czym świadczy między innymi wyryta data nad wejściem do plebani. Przyczynił się on także do przebudowy kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.  Barokizacja kościoła nastąpiła w 1760-1719. Przedłużono nawę od zachodu z kaplicami, dobudowano empory i wzniesiono nowe sklepienie. Z protokołu wizytacyjnego z 1719 roku wiadomo, że kościół w tym samym roku był ponowie konsekrowany przez biskupa Eliasza von Sommerfelda. Od tej pory funkcjonował pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej i św. Jana Chrzciciela. Kolejne remonty i przebudowy świątyni miały miejsce w 1728, 1755, 1828, 1864 i 1912 roku. Dotyczyły przede wszystkim renowacji i umocnień pod kopułą.

            
  Łabędy, jak podają źródła w 1447 roku liczyły 240 katolickich wiernych, a w 1719 już 940. Z ubiegiem lat liczba wiernych wzrastała wraz z liczbą ludności zamieszkujących te tereny. Świadczy to o tym, że religia katolicka przeważała na tych terenach i dominowała w znacznym stopniu. Świadectwem tego jest piękna, gotycko-barokowa świątynia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny związana nota bene z wieloma fundacjami rodu Welczków.
Kierując się na północny – wschód od centrum Gliwic, podążając historycznym szlakiem łączącym je z Kędzierzynem - Koźlem, wzdłuż ulicy Kozielskiej dalej przez ulicę Starogliwicką droga prowadzi do najstarszej części Łabęd. Zza lekkiego wzniesienia oczom ukazuje się murowany z łamanego kamienia i cegły kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny otoczony grubym murem z 1865 roku. Jest to jednonawowa, orientowana świątynia z zamkniętym trójbocznie prezbiterium z wieżą od zachodu. Od północy przylegają do niego kruchta i kaplica, a od południa kruchta i zakrystia, ponad nimi którymi wznoszą się empory.
Po obu stronach nawy znajdują się prostokątne, analogiczne kaplice nakryte kopułami z latarniami. Mury prezbiterium są wzmocnione od zewnątrz uskokowymi skarpami. Przy bokach wieży, nakrytej cebulastym hełmem z latarnią, i przy północnej kruchcie zlokalizowano w sumie trzy klatki schodowe. Na północną emporę prowadzą schody zewnętrzne, które niegdyś służyły wyłącznie rodzinie Welczków. O fundacji tego rodu świadczą m.in. kamienny herb rodowy nad wejściem głównym, inskrypcje na chrzcielnicy oraz na wyrobach złotniczych i liturgicznych naczyniach. Do świątyni prowadzą wiernych trzy wejścia, główne od zachodu, dwa boczne od strony krucht znajdujących się przy prezbiterium. Oprócz nich troje drzwi prowadzi do wnętrza na chór i empory. Jest także wejście do zakrystii i osobne wejścia do kaplic. Są też schody na wieżę i do podziemi. Obramienia zewnętrznych i wewnętrznych drzwi są stylizowane i kamienne. Główne, drewniane klepkowe drzwi z żelaznymi okuciami są wierną, dwudziestowieczną kopią tych z XVIII wieku. Nad zachodnim wejściem widnieje herb rodu Welczków, a ponad nim, w niszy znajduje się figura Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej z XVIII wieku. 
Świątynię zdobi piętnaście okien zakończonych półkolistym łukiem z barwnymi witrażami. Dachy świątyni są dwuspadowe i strome, pokryte dachówką. Szczyt wieży zdobi krzyż, który znajduje się również nad prezbiterium.

 
  Wnętrze pokryte jest sklepieniem kolebkowym z lunetami, natomiast kruchty z przylegającymi kaplicami – krzyżowo-żebrowym. W zachodniej części kościoła usytuowany jest chór. XVIII wieczny, murowany z elementami z drewna, ołtarz główny o neorokokowych formach nosi nazwę Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Jana Chrzciciela.  Został wykonany w 1858 roku wraz z stojącymi rzeźbami świętych Piotra i Pawła przez mistrza Kutzera. Obraz, który znajduje się w centrum przedstawia Matkę Boską Królową Niebios i jest dziełem E. Höcker’a młodszego i pochodzi z XIX wieku. Pod nim widnieje malowidło z wizerunkiem Chrystusa Zmartwychwstałego.
  W kościele znajdują się także ołtarze boczne z końca XVII wieku.  Od północy ołtarz zdobi XVIII wieczny obraz przedstawiający „Ucieczkę do Egiptu”. Obok znajdują się rzeźby św. Symeona i Tomasza oraz obrazy św. Józefa i św. Mikołaja. Od południa znajduje się ołtarz z barokowym malowidłem przedstawiającym „Ścięcie św. Barbary”, a wokół niego znajdują się obrazy św. Barbary i flamandzki XVII wieczny z wizerunkiem św. Hieronima. W ołtarzu znajdującym się w kaplicy bocznej przy nawie, umieszczone zostały figury św. Franciszka i św. Antoniego z 1720 roku.
  Jednym z najstarszych elementów kościoła jest ambona z XVI wieku. Kolumienki z okuciowym ornamentem, które ją zdobią wykonane i wyrzeźbione zostały w drewnie. Oddzielają od siebie XIX wieczne malowidła przedstawiające czterech Ewangelistów.
  Bernard Welczek ufundował sprzęt liturgiczny, który zachował się do dzisiejszych czasów. XVII wieczna monstrancja o formach gotycko – barokowych posiada na stopie wygrawerowany herb rodu Welczek i figurki Matki Boskiej z Dzieciątkiem oraz św. Jana Chrzciciela. Innym przykładem hojności fundatora jest XVIII wieczne cyborium o rokokowej nakładanej dekoracji w kształcie liści akantu. Na odwrocie stopy znajduje się inskrypcja „JOAN. BERN.BARO. WELCZEK DOMINUS BENORUM LABAND PRO ECCLIA. LABANTENSI ET CONFRATERNITATE DE PROWID. DIVINA F. F. Ao. 1723”. Do cennych zabytków kościoła należy zaliczyć także barokowe XVII I XVIII wieczne lichtarze cynowe, XV wieczne gotyckie dzwony , XVIII wieczne organy, a także mechanizm zegarowy z 1860 roku znajdujący się po trzech stronach wieży kościelnej.

                                                             
  Świątynię okala kamienny mur, w którego obrębach od północy i południa znajdują się dwie kaplice, nagrobki, grobowiec i grota. Wchodząc poprzez bramę kościelną z trzema furtkami, stanowiącą główne wejście na plac kościelny zauważamy znajdujące się po północnej stronie niewielkie budowle sakralne. Najbliżej bramy wznosi się grobowiec rodzinny Welczków. Jest to architektura o klasycyzujących formach z 1830 roku z cztero-filarowym portykiem zwieńczonym belkowaniem z trójkątnym naczółkiem, na którym znajduje się herb rodu. Całość kryta jest dwuspadowym dachem. Wewnątrz na ścianie naprzeciw znajdują się dwie tablice ze słabo czytelnymi napisami, dzielone krzyżem na cokole, a na ściankach bocznych po jednej z każdej strony. Najstarsza z nich upamiętnia Ferdynanda Krzysztofa von Welczek zmarłego w 1829 roku, a kolejna Aleksandra List, jednego z wnuków Welczka, zmarłego w 1873 roku. W podziemiach znajdują się groby członków rodu i przejście łączące grobowiec z ołtarzem głównym, które jest zamknięte i nieczynne. Wejście do wewnątrz odgrodzone jest żeliwnym ogrodzeniem, przed którym znajduje się murowana masywna chrzcielnica, prawdopodobnie fundacji Bernarda Welczka, o czym świadczy napis na jej spodzie.


  Podążając wzdłuż alejki kościelnej na wschód, tuż obok grobowca stoi kaplica pod wezwaniem Aniołów Stróżów. Ten murowany, z końca XVIII wieku obiekt również przejawia charakter sepulkralny. Budowla została wzniesiona na planie kwadratu o wymiarach 5x4 metry. Do środka prowadzą masywne drzwi, nad którymi znajduje się półkoliste okno. Ścianę zdobią po bokach pilastry. Elewację wieńczy attyka usytuowana ponad połaciami dwuspadowego dachu. Po bokach zdobią ją spływy wolutowe i podwójne półpilastry po każdej stronie okalające wydzieloną, ale płytką formę pośrodku.  Przed budynkiem na prostokątnych cokołach znajdują się dwa nagrobki o kształcie kamiennych urn upamiętniające Jana Nepomucena i Zofię Welczków zmarłych w 1811 roku. Analogiczna kaplica znajduje się w południowej części kościoła. Za nią wybudowano w 1932 roku grotę kamienną poświęconą Matce Boskiej Nieustającej Pomocy.
Tuż obok, za kościołem od strony południowej znajduje się stary cmentarz z niemieckojęzycznymi nagrobkami. Teren jest nierówny i charakteryzuje się znacznym spadem. Na uwagę zasługuje schowany w zaroślach i przylegający do murów nagrobek, przejawiający gotyckie formy, jednak nie jest dokładnie znana historia jego powstania.

   
  Należy w tym miejscu uzupełnić informacje na temat sakralnych fundacji rodu Welczków. Kroniki dotyczące powstania w XIX wieku, nieopodal kaplicy pod wezwaniem Matki Boskiej Piekarskiej na Przyszówce w Łabędach donoszą, że Maria Welczek ufundowała mały dzwon do tej kaplicy. Ród fundował nie tylko obiekty sakralne, ale również inne cenne przedmioty i budowle. Poniżej zamieszczam listę tych inwestycji.
1.    Portret Gustawa Józefa von Welczka(1751-1797)
2.    Obraz „Ein unbekanntes Welczek von Dubensko Epitaph aus Knurow”
3.    Portret Karola Antoniego Welczka (1696-1755)
4.    Portrety Jana Nepomucena Welczka ( ur. 1749) i Karola Franciszka Welczka (ur. 1755), autorstwa A. Blasch z roku 1794.
5.    Portrety: Anny Karoliny(ur.1777), Ewy Bernardyny(ur.1779) i Zofii(ur.1788)
6.    Portret Józefa Bernarda Waleriusa (1780-1839)
7.    Portret Bernarda Jana Welczka (1803-1862) i jego żony Marii Joanny (1815 -1895)
8.    Portrety Bernarda Graf von Welczka (ur. 1844) i jego żony Luizy (ur 1852)
9.    Kaplica przy kościele WNMP w Łabędach z dwoma pomnikami nagrobnymi w formie urn upamiętniające barona Jana Nepomucena von Welczka (1740-1811), oraz Zofię Welczek (1754-1817)
10.    Grobowiec Welczków z płytami nagrobnymi Ferdynanda Krzysztofa von Welczka (1814-1829), prawdopodobnie syna Józefa Bernarda Waleriusa oraz Aleksandra Lis – wnuka Welczka zmarłego w 1873 roku.
11.    Grobowiec rodzinny w podziemiach kościoła WNMP w Łabędach
12.    Wybudowanie pałacu w Łabędach (połowa XVIII wieku) i jego przebudowa (około 1870 rok) wraz z założeniem parkowym
13.    Kamienny herb rodowy nad wejściem głównym kościoła WNMP

  Niektóre fundacje, dokonane przez ród Welczków od około połowy XVIII wieku nie są dokładnie zbadane i nie wiadomo kto z potomków je sfinansował i w jakich latach. Dotyczy to zwłaszcza portretów rodzinnych, które niegdyś znajdowały się w pałacu w Łabędach oraz kapliczek przy tamtejszym kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i płyt nagrobnych. Faktem jest, że przedstawiciele rodu łożyli na inwestycje wielkie sumy pieniędzy nie tylko po to, aby gromadzić zasługi u Boga, ale aby owe obiekty były świadectwem potęgi ich rodu.

  

  Rezydencja feudalna Welczka: zespół pałacowo – parkowy w Łabędach

  Kiedy ród Welczków osiadał się na ziemiach w Łabędach pod koniec XVII wieku najprawdopodobniej wówczas za swoją siedzibę obrał stary średniowieczny zamek warowny. W 1970 roku przeprowadzono badania archeologiczne na tym terenie w celu zbadania dwóch małych średniowiecznych grodzisk rycerskich z XIV wieku, znajdujących się nieopodal Kłodnicy. Według badań znajdował się tam obiekt obronny otoczony fosą, co skazuje na hipotezę, że mógł tam istnieć niegdyś zamek. Możliwe, że to właśnie ten obiekt zaadoptowali nowi właściciele ziemscy u schyłku XVII wieku. Faktem jest, że siedziba rodu Welczków w 1936 roku została wyburzona w związku z budową Kanału Gliwickiego, gdyż znajdowała się w miejscu poszerzenia koryta.
  Wielu autorów opracowań dotyczących historii Łabęd powiela opinię, że wyburzono wówczas nie stary warowny zamek, a pałac Welczków, który miał być wybudowany niegdyś na starych fundamentach pierwszego. Analizując stare zdjęcia pokazujące przebudowę Kanału w oddali można dostrzec, iż pałac Welczków w momencie otwarcia Kanału w 1939 roku, nadal znajduje się na swoim miejscu.


  Co więcej wiadomo, że faktyczny neoklasycystyczny pałac został wyburzony dopiero w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia, co pamiętają do dziś najstarsi mieszkańcy Łabęd. Nasuwają się więc dwie hipotezy: pierwsza, że istniały dwie siedziby rodu blisko siebie, pierwszą był stary zamek warowny zburzony w 1936 roku a drugą wybudowany w połowie XVIII wieku pałac, który z czasem przebudowywano, a w rezultacie wyburzono w latach sześćdziesiątych XX wieku. Druga hipoteza głosi, że neoklasycystyczny pałac wybudowano na fundamentach starego zamku, a całość wyburzono wraz z przebudową Kanału Gliwickiego. W tym czasie istniał także inny pałac, który wybudowano przy ulicy Zamkowej. Dokładna lokalizacja zamku pozostaje zagadką, którą do dziś badaczom nie udało się rozwikłać. Pewne informacje o rezydencji mogłyby się znajdować w dokumentach dotyczących przebudowy Kanału, jednak wedle Archiwum Miejskiego w Gliwicach cała dokumentacja zaginęła lub mogła zostać wywieziona do Berlina. Wiadomo, że w 1812 roku pierwszy pałac Welczków rozebrano do poziomu fundamentów i wybudowano na nich nowy obiekt wzbogacony o wieżę z zegarem i dachem krytym gontami.
  W zaledwie kilka lat później i ten został zburzony, żeby w 1870 roku ustąpić miejsca nowemu, okazałemu zamkowi w stylu neorenesansowym. To właśnie ten obiekt można podziwiać na starych pocztówkach i obrazach. Wokół pałacu w drugiej połowie XIX wieku powstał również piękny, okazały park.
Powierzchnia tego założenia wynosiła 50 morgów, co w przeliczeniu na dzisiejsze dane odpowiada 17-25 ha. Zasięg parku wyznaczały od wschodu tory kolejowe oraz od strony południowo – zachodniej dwie kapliczki. Sugerując się starymi zdjęciami można dojść do wniosku, że pałac znajdował się tuż przy mostku nad śluzą Kanału.

                                 
  Podczas przebudowy Kanału wyburzono także część budynków gospodarczych, szklarnię, budynek służby i wielowiekowe drzewa, które były niezwykłą ozdobą parku. Opiekował się nim niejaki Edmund Witsche, uczeń dworskiego ogrodnika Schwedlera ze Sławięcic.
Na temat planu pałacu i założenia parkowego wiadomo bardzo niewiele, jedynie dzięki wspomnieniom mieszkańców można się nieco więcej dowiedzieć na ten temat. Prawdopodobnie pałac liczył około 25 pokoi , na parterze znajdował się obszerny hol oraz pokoje gościnne. Na pierwsze piętro prowadziły szerokie schody, które rozchodziły się w dwie strony. Pierwsze piętro posiadało pokoje dla członków rodu oraz salą balową, z której można było wyjść na taras. W parku znajdowała się polana w kształcie podkowy, którą zdobiły róże. Cały kompleks otaczało kute z żelaza ogrodzenie. Posiadłość została opuszczona przez Welczków w 1945 roku, kiedy musieli uciekać przed zbliżającą się do Gliwic Armią Czerwoną. W kolejnych latach obiekt niszczał, a jego pomieszczenia zamieszkiwali miejscowi cyganie, aż do momentu jego całkowitego wyburzenia.
  Likwidacja jednego z najwspanialszych rezydencji górnośląskich możnowładców była początkiem upadku wielkiego dominium łabędzkiego. Dziś możemy jedynie podziwiać fundowane na przestrzeni wieków przez Welczków obiekty sakralne oraz wspominać zamierzchłe czasy tego wielkiego niegdyś rodu.

Pozytywnie

facebook